Blog

Blogujemy!

  |   Aktualności   |   No comment

Oto blog na miarę naszych możliwości. Inspiracją są i będą nasze codzienne przygody i doświadczenia w branży, w której funkcjonujemy od ładnych paru lat. Mamy zatem o czym opowiadać, albo lepiej: dyskutować. Dyskusja/dialog to cel, do którego dążymy, pisząc ten blog.  

Słowo i tekst

Na początku będzie słowo pisane i mówione, polskie i angielskie. Pojedyncze i w złożeniach. Oficjalne i slangowe. Literackie i nazwa własna. Formal language register i licentia poetica. Źródło nieustającej frustracji i fascynacji, z połączenia których będą powstawały niektóre wpisy – o poszczególnych słowach i ich kombinacjach, jak je tłumaczymy i jakie są z nimi problemy.

 

Warsztat pracy tłumacza

Idźmy dalej – a może warto będzie uchylić rąbka tajemnicy i zdradzić kilka szczegółów dotyczących warsztatu pracy tłumacza ? Każdy, kogo spotkałem w tym zawodzie, rozwija własne metody wyszukiwania terminów, omijania przeszkód i pułapek nieprzekładalności, czy autokorekty. A kiedy nie pomaga Ci nawet najlepsza znajomość CAT-a, a słowniki, które posiadasz, zieją pustką bądź brakiem precyzji, wówczas możesz…

 

Współpraca z biurami

Dobra, czas na wyjście zza biurka. Tłumaczy się zawsze dla kogoś, a więc nie sposób w tym miejscu nie przywołać kilku interesujących zdarzeń związanych ze współpracą z innymi. Osobami, firmami i biurami tłumaczeń. Myślę, że będą to opowieści zarazem ciekawe, jak i pouczające. Lekcje z komunikacji, które pobieramy cały czas. O szukaniu najlepszej formy kontaktu, możliwych problemach i nieporozumieniach.

 

Różne różności

Pora na oddech. W końcu nieprzypadkowo wybraliśmy formułę bloga: daje nam ona wolną rękę w kwestii wyboru tematów. Innymi słowy, możemy tu pisać o czymkolwiek, co mieści się lub przynajmniej zahacza o szufladki: tłumaczenia – język polski – język angielski. Mój szanowny kolega Marcin Piechota przyznaje się do inspiracji twórczością Boba Dylana; a może spróbujemy przyjrzeć się, czy nie ma w niej czegoś interesującego z naszego punktu widzenia ? Czegoś, co można przetłumaczyć lub przynajmniej zastanowić się, jakby to zrobić ?

Drogi Czytelniku, serdecznie zapraszamy Cię do odwiedzania i komentowania naszego bloga. Jest dla Ciebie.

Następnym razem: „Deadline. Słowo i strach.”

AUTHOR - Tomasz Grząślewicz

No Comments

Post A Comment